W sobotę 18 maja 2024 na zaproszenie Mariusza Zarzyckiego oraz Lekarzy, przyjaciół zmarłego pięć lat temu Sławomira Archimowicza, nasza drużyna wzięła udział w turnieju mającym upamiętnić osobę patrona tego wydarzenia.
W turnieju udział wzięło pięć drużyn, które na dwóch boiskach, w meczach trwających po 15 minut, rozgrywanych systemem „każdy z każdym” miały wyłonić triumfatora zmagań.
Przed rozpoczęciem części sportowej w kilku ciepłych słowach sylwetkę Sławka Archimowicza przypomniał Mariusz Zarzycki. Wśród gości obecna była też rodzina Sławka.
Na boisku wystąpiliśmy w następującym składzie:

Jak widać nie brakowało w naszej drużynie gwiazd, niestety zabrakło trochę szczęścia, a w zasadzie jednej bramki w meczu ze Stalą aby zakończyć rozgrywki w dużo lepszych humorach.
Z racji tego, że uczestników turnieju było pięciu rozegraliśmy cztery mecze:
| Gospodarze | Goście | Wynik |
|---|---|---|
| Oldboje Pogoni | Lekarze Senior | 6 : 4 |
| Oldboje Pogoni | Lekarze Junior | 3 : 4 |
| Przyjaciele Lekarzy | Oldboje Pogoni | 4 : 1 |
| Oldboje Pogoni | Oldboje Stali | 2 : 2 |
Dwie porażki, remis i zwycięstwo dały nam w efekcie cztery zdobyte punkty i czwarte miejsce w rozgrywkach. Końcowe wyniki Memoriału Sławka Archimowicza przedstawia poniższa tabela:
| Miejsce | Drużyna | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Przyjaciele Lekarzy | 12 |
| 2 | Oldboje Stali | 7 |
| 3 | Lekarze Junior | 6 |
| 4 | Oldboje Pogoni | 4 |
| 5 | Lekarze Senior | 0 |
Po zakończeniu rozgrywek odbyło się krótkie ich podsumowanie oraz wręczenie zwycięskiej drużynie Przyjaciół Lekarzy okazałego pucharu. Aby zrozumieć jak to się stało, że zwycięzcy zdobyli komplet punktów wystarczy spojrzeć na fotkę poniżej…

Po oficjalnym zakończeniu Memoriału Sławka Archimowicza impreza przeniosła się przed Football Arenę gdzie można było posilić się pyszną karkówką, kiełbaska lub kaszanką, schłodzić organizm zimnym piwem i podyskutować na dowolne nie tylko piłkarskie tematy.
Organizatorzy wydarzenia obiecali, że to nie ostatnia taka impreza…
Poniżej galeria zdjęć autorstwa Zbigniewa Długosza.
I na koniec kilka fotek autora wpisu…

0 komentarzy