
29 styczna 2017 roku, o godzinie 14:30, w Szczecinie, na sztucznym boisku przy ulicy Witkiewicza, zgromadziła się spora grupa entuzjastów piłki nożnej aby wspólnie uczcić okrągłe jubileusze naszych kolegów Krzysztofa Czarneckiego (60), Janusza Słomiona (60) i Romana Bożyka (50). Jak to wśród piłkarzy bywa najlepszym pomysłem na uczczenie tak doniosłego wydarzenia było rozegranie okolicznościowego meczu. Ponieważ Roman to podpora drużyny Lekarzy, a Krzysztof i Janusz od lat stanowią o obliczu drużyny Oldbojów Pogoni, nie było problemu z doborem przeciwników. Lekarze zmierzyli się z Oldbojami Pogoni. Mecz poprzedziła krótka część oficjalna oraz wykonanie paru okolicznościowych fotek wszystkich uczestników tego wydarzenia.
Sam mecz mimo świątecznej atmosfery cechowała duża doza emocji i zaangażowania obu zespołów, które zostawiły na placu boju serce i duszę, a z powodu dość dużej rozpiętości wieku uczestników dało się zauważyć, że niektórzy zwłaszcza starsi gracze na boisku zostawili też płuca 😉 Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando drużyny Lekarzy i tylko sporemu szczęściu i doskonałej gry pary stoperów (Marka Anioły i Andrzeja Miązaka) Pogoń uchroniła się przed utratą kilku bramek. Po zmianie stron sytuacja uległa zmianie i to Pogoń była stroną atakującą a Lekarze ograniczali się do sporadycznych kontr. Dopiero pod koniec drugiej odsłony meczu, czy to na skutek zmęczenia czy też utraty koncentracji, Lekarze znacznie rozluźnili szyki obronne, co pozwoliło Pogoni na zdobycie trzech bramek i uzyskanie wyraźnego prowadzenia. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6 : 2 dla Oldbojów Pogoni, w której barwach oprócz wspomnianych wcześniej stoperów na wyróżnienie zasłużyli jubilat Krzysztof Czarnecki, Wojciech Kseniak i Mieczysław Ostanek.
Po zakończeniu meczu w pubie Prywatka należącym do jednego z jubilatów odbyła się oficjalna, mniej sportowa część uroczystości, gdzie zgromadzonym przypomniano sylwetki jubilatów, złożono im oficjalne życzenia i wręczono okolicznościowe prezenty, które miejmy nadzieję nie pozwolą im zapomnieć o tym naprawdę udanym dniu.
Ponieważ wasz reporter musiał opuścić imprezę nieco wcześniej, resztę zdarzeń zna tylko z opowieści tych, którzy bawili się do końca i choć kieruje się zasadą niepowtarzania plotek, to tym razem zrobi mały wyjątek i powie że zabawa była przednia i trwała jeszcze bardzo, bardzo długo.

0 komentarzy