Mimo iż Janusz Gałuszka swoje urodziny obchodzi 14 czerwca, to dopiero w sobotę 19 października, przy niemałym wsparciu Jarka Mysiary, udało się zorganizować mecz dla uczczenia jego okrągłych sześćdziesiątych urodzin.
Mecz odbył się na bocznym boisku stadionu im. Floriana Krygiera, a głównymi jego aktorami byli oldboje ze Szczecina i Polic. Z racji zaawansowanego wieku graczy ustalono, że gra potrwa 2 razy 35 minut, a zawodników w każdej drużynie będzie nieco więcej niż jedenastu. Aby gra i agresja boiskowa nie wzięły góry nad zdrowym rozsądkiem, do sędziowania zaproszono Mirosława Masicza, który już jakiś czas temu zamienił piłkę na gwizdek i doskonale sprawdza się w roli arbitra.
Niestety na boisku nie zobaczyliśmy szacownego jubilata, który usprawiedliwił swoją nieobecność względami zdrowotnymi. Szkoda.
Przed meczem głos zabrał prezes Stowarzyszenia Oldbojów Pogoni, Mieczysław Ostanek, który w paru słowach przypomniał sylwetkę jubilata i złożył mu serdeczne życzenia w imieniu wszystkich zebranych. Przypomniał też, że to Janusz był wśród założycieli Stowarzyszenia, a było to prawie 20 lat temu. Następnie głos zabrał jubilat i w paru słowach podziękował i życzył udanych zmagań boiskowych.
Sam mecz, jak przystało na oldbojów, toczył się w bardzo dobrym tempie i obfitował w wiele ciekawych akcji. Ostatecznie Szczecin wygrał z Policami 3:2, choć do ostatnich minut policzanie walczyli o gola, który dałby im zwycięski remis. Bo jak wiadomo, „remis na wyjeździe…” itd.
Po meczu odbyła się część rozrywkowa imprezy. Były życzenia, gromkie „sto lat”, pamiątkowe prezenty, wielki, pyszny tort i rozmowy do późnego wieczora.
Jako, że jeden obraz to sto słów, mamy dla was kilka obrazków z tego wydarzenia.
Na początek galeria zdjęć autorstwa Jurka Borowiaka (dzięki za udostępnienie)…
I na koniec kilka fotek redakcyjnych…

0 komentarzy